Rewolucja, stara cyganka i... karaluchy

Tagi: recenzja, egmont

06.11.2009 | Maciej Wycinek

Rewolucja, stara cyganka i... karaluchy

"Ibikus" to ujmująco namalowana adaptacja powieści Aleksego Tołstoja, radzieckiego propagandzisty z lat 20-30 XX wieku. Naturalną zatem wydaje się być obawa o ideowe zaangażowanie komiksu i jego strawność. Mimo to komiks autorstwa Pascala Rabate jest najlepszą pozycją spośród wydanych w kolekcji “Zebra”.

 

Główny bohater "Ibikusa", Symeon Niewzorow, to przedstawiciel petersburskiej klasy średniej. Od reszty obywateli Imperium rosyjskiego odróżnia go jedynie namiętność do lenistwa oraz... pamięć o starej cygańskiej wróżbie. Otóż pewnego razu Cyganka przepowiedziała mu ogromne bogactwa, jakie mają się stać jego udziałem podczas nadchodzącego wielkiego zamieszania. Opętany tą myślą Niewzorow jest w stanie zrobić cokolwiek byleby ziściła się dana mu obietnica.

 

Katalizatorem dla jego działań okazała się być rewolucja lutowa z 1917 roku. Zbieg okoliczności, zbrodnia, wielkie pieniądze. Od tego momentu Niewzorow rozpoczyna swoją odyseję, w trakcie której lawiruje pomiędzy zawodami i tytułami poszukując zajęć i rozrywek, na które nie mógł sobie wcześniej pozwolić. Jego główną motywacja staje się wypełnienie wróżby starej Cyganki bez względu na cenę.

 

Przygody Niewzorowa to zgrabnie skonstruowana seria nieszczęśliwych wypadków i zbiegów okoliczność. Przeżywając je wraz z bohaterem odnosi się wrażenie, że nad postacią faktycznie wisi fatum, że rzeczywiście urodził się pod znakiem Ibikusa. Narkotykowe upojenie, wyuzdane orgie, nielegalne zajęcia i ogromne ilości pieniędzy przeplatają się tutaj z więzieniem, niespełnionymi uczuciami, pracą dla rosyjskiego wywiadu czy konfrontacją z rosyjskimi rebeliantami Petlury.

 

„Ibikus” to jednak przede wszystkim krytyka rosyjskiej emigracji, potępienie niebieskich ptaków, zdrajców i opozycjonistów wobec władzy bolszewickiej. Niewzorow jest niczym kapitalistyczna gospodarka - po czasie prosperity zawsze spotyka go kryzys. Bohater wychodzi na prostą i odzyskuje bogactwa jednak po to by ponownie je utracić. Nawet, gdy porzuca niechlubne zajęcia w jaskini hazardu czy tureckim burdelu zaraz staje się obiektem zainteresowania rosyjskiej policji, której celem jest inwigilowanie środowisk socjalistycznych i rewolucyjnych. Spirala nieszczęść i przysłowiowe wpadanie „z deszczu pod rynnę” zdaje się sugerować beznadzieję klasy posiadaczy, którzy niczym karaluchy walczą o przetrwanie w nowym, lepszym, komunistycznym świecie. Rozwiązaniem ostatecznym nie będzie też emigracja. Dla Niewzorowa nie ma ucieczki. Los jest niełaskawy jemu podobnym. I choć zakończenie wydaje się być szczęśliwe to ukazuje prawdziwe intencje Tołstoja - „król życia” staje się robakiem, wciąż żywym lecz podłym i ciągle nad krawędzią. Nigdy nie zazna spokoju.

 

Rekomendacje

Polecam wiadomość:

Rekomendowana:

 

 

 

A teraz...

Poleć znajomym

Drukuj

Opinie: 0

 
Nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Patronaty

Ankieta - W ekranizację, którego z polskich komiksów wierzysz najbardziej?

Łaumy
7.6 %
Funky Kovala
23.2 %
Thorgala
69.2 %
Łączna liczba głosów: 698

O firmie | Dla prasy | Reklama | Biznes z WP | Skontaktuj się z WP | Praca | Prywatność | Polityka antyspamowa| Regulamin

Zobacz wszystkie serwisy | RSS

Copyright © 1995-2010 Wirtualna Polska