Tagi: Papcio, Chmiel, tytus, historia, polska
11.03.2011 | Maciej Wycinek
W czerwcu tego roku Henryk Jerzy Chmielewski ukończy 88 lat. Imponujący wiek artysty nie przeszkadza mu bynajmniej kontynuować pracy twórczej. Co prawda kolejnych ksiąg z przygodami "Tytusa, Romka i A`Tomka" już pewnie nie doczekamy, jednakże Papcio raczy swoich wielbicieli ekskluzywnymi albumami historycznymi z przesympatycznym szympansem w roli głównej.
Na czym polega fenomen, jakim jest ponad pięćdziesięcioletnia kariera warszawskiego nestora? W czym tkwi tajemnica sukcesu artysty? Szukając odpowiedzi na to pytanie należy sięgnąć do "Księgi 80-lecia". Wyjątkowego, retrospektywnego albumu wydanego pierwotnie z okazji 80 urodzin artysty. Bez wątpienia jest to sentymentalna podróż przez twórczość Papcia Chmiela. Jedyne w swoim rodzaju studium rozwoju tak postaci Tytusa i uczłowieczających go przyjaciół, jak i stylistyki ich twórcy. Od pionierskich historyjek ze "Świata Młodych" przez epizod z uteatralnianiem niezwykle popularnej postaci w latach 80., aż po krótsze historyjki z czasów najnowszych.
Skąd w ogóle wziął się pomysł na serię? Jak wspomina sam autor postać szympansa i dwóch zajmujących się nim chłopców przyszła mu do głowy już w 1956 roku. Pracował wtedy jako ilustrator w harcerskiej gazecie "Świat Młodych", która coraz częściej na ostatniej stronie publikowała komiksy. Papcio Chmiel miał już kilka prac na koncie, tworzeniem komiksowych historyjek zajmował się bowiem od 1947 roku. Jego pierwszy komiks pod tytułem "Sadełko i Szczudełko" ze "Świata Przygód" ukazywał bohaterów aparycją przypominających szczudłowatego Romka i tłuściutkiego A`Tomka. Gdy sześć lat później Chmielewski zaprezentował w redakcji swoją oryginalną produkcję spotkał się z odrzuceniem pomysłu, a historyjka trafiła do szuflady. Ostatecznie Tytus, Romek i A`Tomek zadebiutowali w humoresce science fiction w 1957 roku (czyli w rok od jej powstania). Odtworzona we wcześniejszym albumie, "Księdze zero" (2002) opowiadała o szczupłym, wysokim Tomku i korpulentnym, przemądrzałym A`Tomku, którzy w trakcie zwiedzania wystawy astronautyki przypadkowo uruchamiają "Kosmorakietolot". Lecąc w nieznane odkrywają, że w jednej z kajut mieszka mówiąca małpka ubrana w koszulkę z napisem "Tytus". Okazuje się być zwierzęciem doświadczalnym, na którym bada się możliwości przetrwania w przestrzeni kosmicznej. Cała trójka eksploruje kosmos, poznaje nowe cywilizacje ale przede wszystkim przeżywa niesamowite przygody.
Wygląd głównych bohaterów ulegał ciągłym modyfikacjom. Papcio co chwiala coś dodwał lub zmieniał często myląc przy tym detale takie jak właściwe imiona czy wygląd. Widać to na przykładzie wyglądu Tytusa, który znacznie odbiegał od współczesnej wersji. Chodząca na czterech łapach małpka była wątłej sylwetki. Posiadała też ogon. Jednakże już pod koniec historyjki Tytus "gubi" swój ogon (zabieg kosmetyczny pozostawiony w komiksie bez komentarza), a jego przyjaciele zaczynają przybierać wygląd znany z późniejszych komiksów z serii. Od tej pory wizerunek tria ewoluuje wraz ze stylem autora zyskując wszystkie cechy z jakimi dziś kojarzymy klasyczne postacie.
Polecam wiadomość:
Rekomendowana:
Opinie: 0