08.11.2010 | Tomasz Pstrągowski
Podstawowy problem, z jakim stykają się autorzy autobiograficznych pasków komiksowych, to nuda. Życie przeciętnego rysownika nie obfituje w zbyt wiele przygód i niesamowitych zwrotów akcji. Na szczęście zdaje sobie z tego sprawę Maciej Czapiewski i w swoim komiksie stawia przede wszystkim na normalność i dystans do siebie.
Komiksowy blog "fantastyczny czas!" to projekt, który ma pomóc Czapiewskiemu w ćwiczeniu systematyczności. Inspirując się prowadzonym już od 12 lat, monumentalnym projektem "American Elf" Jamesa Kochalki (link do jego blogu znajduje się w polecanych przez autora) rysownik chciał uchwycić swoje życie w stanie czystym, bez upiększeń, dramatyzowania i fantazji. I w zasadzie wychodzi mu całkiem nieźle, tylko czasami trafia na mielizny.
Paski Czapiewskiego są w niewymuszony sposób dowcipne i zwyczajne. To zapis przeciętności, dziennik, w którym głównymi tematami są relacje w związku, niezrozumiałe sny, czy gotowanie. Sporo jest tu też pasków autotematycznych, traktujących o tym, że nic ciekawego się nie wydarzyło. Autor potrafi śmiać się z siebie i dostrzega normalność swojego losu. Nie upiększa, nie idealizuje, bez cenzury pisze o bezrobociu, niezdecydowaniu i zamiłowaniu do masturbacji.
Niestety zdarzają się też gorsze momenty - banalne, wulgarne i nieśmieszne, jak choćby najnowszy komiks o śmierdzących skarpetkach czy kilka świńskich żartów na licealnym poziomie. Co ciekawe nie zniechęcają one do dalszej lektury, mówią za to nieco nowego o autorze. A przecież taki jest cel autobiografii.

Fantastyczny czas! możecie przeczytać klikając tutaj.

Polecam wiadomość:
Rekomendowana:
Opinie: 1