Być Giedroyciem polskiego komiksu

Tagi: komiks, micha, warto, rodzinne, na, szybko, spisane

25.03.2009 | Tomasz Pstrągowski

Być Giedroyciem polskiego komiksu

(fot. WP Ksiazki)

Z komiksu żyje się cholernie ciężko - o grach, Izraelu, kasce, prawicy i oczywiście komiksach rozmawiamy z Michałem „Śledziem” Śledzińskim.

 

Jestem jednym z tych, którzy wychowali się na magazynie gier komputerowych „Secret Service” (przemianowanym następnie na „New S Service”) – to tam po raz pierwszy wielu czytelników zetknęło się z twoją twórczością. SS było swego rodzaju zjawiskiem kulturowym, pismem które wytworzyło wokół siebie szerokie grono oddanych czytelników. Dziś starzy gracze wspominają je z łezką w oku. Jak ty się w to wszystko wplątałeś i jak wspominasz tamtą współpracę?

 

Michał Śledziński: Cudowne czasy recenzji w formie opowiadań, felietonów na dziwaczne tematy, kompletnie nie związanych z grami, Kombat Kornera, ślinienia się na widok grafiki z pierwszych 32-bitowych konsol. Trudno zapomnieć. Wplątałem się w to na zasadzie rysującego nastoletniego czytelnika. Rysowałem, a chłopaki brali. Na każdy numer SS czekałem z wypiekami na twarzy i udręką. Czy puszczą w tym miesiącu coś mojego? Raz tylko odwiedziłem redakcję pisma, Pegaz Ass pożyczył mi wtedy dychę na bilet do domu.

 

Już po rozpadzie zespołu „Secret Service” zilustrowałeś w całości K4 Kompendium

 

Michał Śledziński: K4 ilustrowałem na życzenie Martineza, ex- naczelnego SS, Marcin pomagał później rozkręcać „Produkt”, który początkowo był wydawany przez Gulasha i Banana (potem tylko przez Banana), więc moje związki z ludźmi SS są, jak widać, dość szczególne. Szkoda, że tak rzadko się teraz spotykamy.

 

Myślisz, że po SS ukazał się na polskim rynku magazyn, który zajął zwolnione miejsce?

 

Michał Śledziński: Z prasą „grową” mam do czynienia tylko w postaci „NEO+” i „Engarde”, do którego pisuję felietony. To już jednak inne czasy, czasy profesjonalizmu pełną gębą - nikt się dziś nie odważy na robienie sobie jaj w recenzji, czynienie dziwacznych aluzji czy prostacki, choć zabawny, dowcip. Gry to szybko rosnący i przyszłościowy biznes, czasy partyzantki i eksperymentów w pisaniu o nich minęły na dobre. Pozostaje cieszyć się, że było się uczestnikiem i obserwatorem zmian, które zachodziły na tym polu. Czy tęsknię za tymi czasami? Pewnie w taki sposób, w jaki tęskni się za kompotem babci. Za smakiem dzieciństwa i wczesnej młodości.

 

W co ostatnio grasz?

 

Michał Śledziński: Gears of War 2, od czasu premiery. Singiel zaliczyłem najpierw solo, potem w co-opie z dziewczyną, z którą już niejedną strzelankę ramię w ramię skończyliśmy, jak stare dobre wojaki. Obecnie młócimy razem w multi tzw. kanapki niemalże codziennie.

Prócz tego Flower na Sony Playstation 3, cudnej urody gierka, w której kierujemy płatkiem kwiatu unoszącym się nad lakami. Kolejny argument do dyskusji czy gra video bywa sztuką. Według mnie już bywa. Skoro videoinstalacje, bywa, że interaktywne, można określać tym mianem, to czemu nie grę? Temat jest jątrzący i z pewnością wart przedyskutowania. Analogie z kinem czy z komiksem, które zaczynały jako proste, jarmarczne historyjki ku pokrzepieniu prostej gawiedzi mile widziane.

 

Osiedle Swoboda, jeden z najsłynniejszych komiksów polskiej sceny komiksowej, legenda o której wciąż opowiada się w zimne polskie noce na dalekiej północy. Rzecz uważana za genialną, a dziś niemal niedostępna. Udało się po raz trzeci wydać inną legendę – Ósmą czarę, dlaczego nie udało się jeszcze wydać Osiedla? Jest taki plan?

 

Michał Śledziński: Taki plan oczywiście istnieje. Zakłada wydanie wszystkich epizodów, publikowanych w „Produkcie” w jednym grubym tomie wraz z komiksami i pin upami, które wykorzystywały bohaterów Osiedla. Wydawcą ma zostać Kultura Gniewu, z którą współpracuję od 2007 roku i bardzo sobie tę współpracę chwalę. Planujemy wydać tę kobyłkę w grudniu 2009 roku na okrągłą dziesiątą rocznicę powstania „Produktu”. Myślę, że to doskonały moment, aby przypomnieć komiksowej braci, co się wydarzyło w roku, o którym śpiewał Prince.



</table></td></tr>



</table></tr></tr></td>



</table></tr></td></tr></td>



</table></tr></td></tr></td>




</table></tr></td></tr></td>



Książki WP

Rekomendacje

Polecam wiadomość:

Rekomendowana:

 

 

 

A teraz...

Poleć znajomym

Drukuj

Zobacz także:

Opinie: 0

 
Nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Dodaj swój komiks i zaloguj się do strefy

Nie masz jeszcze konta? Załóż konto Zapomniałeś hasła?

Ankieta - Najlepszy album 2011 roku to:

Logikomiks
5.5 %
Berlin. Miasto dymu
6.3 %
Czasem
2.7 %
Uzumaki. Spirala
18.1 %
Chopin. New Romantic
11.5 %
Joker
28.1 %
Kraken
8.1 %
Szelki
3.2 %
Pinokio
11.7 %
Stuck Rubber Baby
4.9 %
Łączna liczba głosów: 1483

O firmie | Dla prasy | Reklama | Biznes z WP | Skontaktuj się z WP | Praca | Prywatność | Polityka antyspamowa| Regulamin

Zobacz wszystkie serwisy | RSS

Copyright © 1995-2010 Wirtualna Polska