28.10.2009 | Tomasz Pstrągowski
Pewien koreański rysownik zgodził się zilustrować gazetkę wydaną z okazji wizyty prezydenta Korei Południowej w Wonju City. Sytuację wykorzystał jednak by prezydenta obrazić. Teraz musi zapłacić karę.
Rysownik, podpisujący się jako Choi, narysował koreańską Pierwszą Rodzinę zadumaną przy pomniku wzniesionym na cześć koreańskich bohaterów wojennych. Nie mógł się jednak powstrzymać i na podstawie pomnika przemycił obraźliwe dla prezydenta hasło (niestety, gazeta „The Korea Times”, która donosi o sprawie, nie przytacza jak brzmiało owe hasło).
Żartu rysownika nikt nie zauważył, a okolicznościowa gazetka została wydrukowana w 20 tysiącach egzemplarzy i rozprowadzona w mieście. Rzecz dostrzegli dopiero czytelnicy, którzy szybko zaalarmowali władze.
Swoje postępowanie Choi uzasadnia tym, iż rysownik ma za zadanie nie tylko wychwalać władzę, ale i zwracać uwagę na jej wady. Oczywiście pomimo tak trafnych argumentów, przegrał wytoczony mu przez miasto proces. Na podstawie zaproponowanej przez sąd ugody, na którą najprawdopodobniej zgodzą się obie strony Choi zapłaci 20 milionów wonów odszkodowania (około 17 tysięcy dolarów).
Polecam wiadomość:
Rekomendowana:
Opinie: 4
Im powinni nałożyć karę.
Co za kraj... żal. więcej